Księga Ozeasza

|1|2|3|4|5|6|7|8|9|10| |11|12|13|14|

(1) Chodźcie, zawróćmy do Pana! On nas rozszarpał, On nas też uleczy, zranił i opatrzy nasze rany!

(2) Po dwóch dniach wskrzesi nas do życia, trzeciego dnia podniesie nas i będziemy żyli przed jego obliczem.

(3) Starajmy się więc poznać, usilnie poznać Pana; że go znajdziemy, pewne jest jak zorza poranna, i przyjdzie do nas jak deszcz, jak późny deszcz, który zrasza ziemię!

(4) Co ci mam uczynić, Efraimie? Co ci mam uczynić, Judo? Wszak wasza miłość jest jak obłok poranny i jak rosa, która szybko znika.

(5) Dlatego ociosywałem ich przez proroków, zabijałem ich słowami moich ust, i moje prawo wzeszło jak światłość.

(6) Gdyż miłości chcę, a nie ofiary, i poznania Boga, nie całopaleń.

(7) Lecz oni zerwali przymierze już w Adam, tam mi się sprzeniewierzyli.

(8) Gilead jest miastem złoczyńców, splamionym krwią.

(9) Zgraja kapłanów podobna jest do zbójców czyhających na ludzi, mordują na drodze do Sychem, popełniają czyny ohydne.

(10) W domu Izraela widziałem okropne rzeczy: Tam Efraim oddał się wszeteczeństwu, Izrael się splugawił.

(11) Także dla ciebie, Judo, przygotowane jest żniwo.

Poprzedni rozdział

Góra

Następny rozdział

 Strona główna